Nie wiem w którym momencie pokochałam fotografię. Czy było to w chwili narodzin dziecka, gdy chciałam uwiecznić każdą chwilę? Wraz z założeniem bloga, gdzie dobre zdjęcia robią połowę roboty? Gdy założyłam firmę i zdjęcia produktów są niezbędne do prowadzenia sklepu internetowego? A może


Listopad to czas kiedy warto zacząć myśleć o prezentach. Wcześniejsze przeanalizowanie gustu, zainteresowań i potrzeb obdarowywanych zaoszczędzi nam nerwów i unikniemy przedświątecznej gorączki. Jednocześnie będziemy mieć pewność, że podarunki są przemyślane i ucieszą rodzinę oraz przyjaciół. Ja już mam listę upominków dla rodziny
Autor madame.blania



Serio już minął październik? Ostatnio nie ogarniam, od wakacji czas ucieka mi między palcami... Podobno jesień jest po to by zwolnić, zaszyć się pod ciepłym kocykiem z filiżanką ciepłej herbaty i nadrobić zaległości. A zamiast tego mam mnóstwo pracy, ciągle wyszukujemy z Michasiem
Autor madame.blania
Gdy w sieci pojawiły się informację o nowej części Harrego Pottera internet huczał od plotek i domysłów. Dość długo nie było wiadomo, czy to prawda. Pojawiały się sprzeczne informację, o tym że ósmy tom przygód Harrego to scenariusz do sztuki teatralnej. Niestety przeczytałam wiele niepochlebnych opinii zaraz po tym gdy książka została wydana za granicą. Jaka jest prawda? Czy nowy Harry Potter to scenariusz sztuki? Czy warto przeczytać ósmy tom Harrego? Czy polecam książkę Harry Potter i Przeklęte Dziecko?
Zdecydowanie nie jestem mugolem i mimo, że nie przepadam za fantastyką i czarami przygody Harrego Pottera uwielbiam. To chyba pierwsza książka którą pokochałam i dzięki niej polubiłam czytanie. Zachwycam się Hogwartem i magicznymi przygodami Harrego, Rona i Hermiony. Dlatego zapewniam Was, że w swojej recenzji nie będę obiektywna, ale który fan Harrego będzie?
Zacznę od tego, że rzeczywiście najnowsza część Harrego Pottera jest wydana w formie scenariusza do sztuki teatralnej. Ponadto sztuka nie jest autorstwa wyłącznie J. K. Rowling. Niestety ta forma pozbawiła nas wielu wspaniałych opisów miejsc i ludzi. Książka nie oddała takich emocji jak miłość i przyjaźń, które odgrywały ogromną rolę w poprzednich częściach. Natomiast mimo moim wcześniejszym obawom książkę w formie scenariusza czytało się w miarę łatwo, ale czułam niedosyt...
Mimo, to ponowne wejście do Hogwartu było naprawdę kuszące. Chyba każdy fan czarodziejów marzy o tym by znowu wypowiedzieć zaklęcie, polatać na miotle i zajadać się fasolkami wszystkich smaków. I to było... miałam ciarki gdy znowu oczami wyobraźni znalazłam się na peronie 9 i 3/4, gdy ponownie przekroczyłam mury Hogwartu, gdy zajrzałam do Zakazanego Lasu.
Ósma część zaczyna się 19 lat po wydarzeniach z ostatniego tomu (wyłączając epilog). Harry i Hermiona pracują w ministerstwie, Ron rozwija biznes magicznych dowcipów, Ginny pisze artykuły do prasy, a ich dzieci rozpoczynają swoją przygodę w Hogwarcie.
Albus, średni syn Harrego i Ginny oraz Scorpius, syn Dracona Malfoya zaprzyjaźniają się od pierwszego spotkania w pociągu do Hogwartu. Razem trafiają do Slytherinu. Albus ciągle musi mierzyć się z legendą ojca, Scorpio nosi brzemię podejrzanego o to, że jest synem Voldemorta. Źle czują się w szkole wśród swoich rówieśników. Syn Harrego i syn Draco szybko wpadają w kłopoty. Chłopcy cofają się w czasie by naprawić błędy Harrego dzięki czemu wracamy do dobrze znanych nam miejsc i jeszcze raz możemy spojrzeć na historie z przeszłości...Więcej nie napiszę, żeby nie psuć Wam zabawy.
Podsumowując oczywiście, że kilkadziesiąt minut z "Przeklętym dzieckiem" sprawiło mi ogromną radość. Dzięki barwnym opisom w poprzednich tomach oraz obejrzanym filmom byłam w stanie dopowiedzieć sobie to czego zabrakło w scenariuszu. Mogłam choć trochę poczuć starej magii chociaż chciałoby się więcej i lepiej...
A Wy czytałyście najnowszą część Harrego Pottera? Jaka jest Wasza opinia?
Pozdrawiam
Madame Blania
Autor madame.blania
FOLLOW US @ INSTAGRAM
Follow Me
Top 5
Archiwum bloga
-
►
2017
(58)
- ► października (7)
-
►
2015
(151)
- ► października (10)
MadameB. Obsługiwane przez usługę Blogger.